Chcialam sie podzielić z wami moim ostatnimi przeżyciami. Pare dni temu odbyła sie moja sesja 1 na 1.
Piszę tego posta bo w ostatnich tygodniach wiel sie u mnie działo. Czułam się jakbym na każdym kroku i przy każdej podjęte decyzji matrix bombardować mnie próbując za wszelką cenę wpuścić do mojego umysłu ogromny niepewność.
A ja w tym wszystkim juz sama zwątpiłam czy aby na pewno podołam. Czy będę w stanie ubrać w słowa to co przyjdzie i czy wogóle mam wystarczająco czucia by oddać sie w ręce Natalki.
Czy to co czułam do tej pory nie jest tylko złudzeniem, bo przecież pomimo tego że 'wiem i czuje' nie jestem w stanie stanąć wysoko ponad ingerencję i ciągle pozwalam sobie wrzucać kłody pod nogi. Im wiecej mialam niepewności tym mocniej odchodziłam od samej siebie. Miałam wrażenie jakbym juz całkiem zniknęła nie mając siły walczyć z tym co ciągle się przytrafia.
No I przyszedł ten moment. Sesja przeniosła mnie wysoko ponad to czego tylko mogłam sie spodziewać.
Mój umysł nawet nie jest w stanie opisać tego gdzie bylam i co czułam. Wiem ze byłam pełnią. Byłam siłą I subtelną lekkością jednocześnie. Czułam jak duch z duszą wypalają z mojego ciała każdą niepewność jaka się kiedykolwiek w nim pojawiła. Z tego punktu w którym sie znalazłam nie bylo już pytań, bo odpowiedzią bylo poprostu poczucie calosci i nieskonczony ogrom mocy którym jesteśmy. Miejsce z którego już wiem a raczej czuję kim jestem i z którego pamiętam swoją wartość.
Kiedyś zastanawiałam się dlaczego nie potrafię widzieć i czuć tyle co inni teraz juz wiem że to poprostu jeszcze nie był ten moment. Umysł musiał jeszcze sie przygotować by zrozumieć. Musiałam pojąć że dopóki walczy z niepewnością nie odda prowadzenia.
Musiałam rozpuścić wszystkie niepewności, przejść przez traumy i programy by móc oddać hosta w ręce duszy i ducha. By powiedzieć bez zawachania że jestem duszą i duchem w pełnym tech słów znaczeniu a umysł od tej pory jest tylko narzędziem w ich rękach.
Pisze to dlatego że na pewno jest na tej grupie wiele osób które stoją dokładnie w tym samym miejscu w którym ja stałam. Patrzą może nawet z żelem czy frustracją, porównują i ogarnia ich zwątpienie. Nie potrzebnie. Mysle że każdy kto czyta tego posta i stoi w tym miejscu czuje w głębi dokładnie tą samo energię.
Wszyscy odczuwamy to co dzieje się w przestrzeni. Ta energia to nie tylko czas rozwoju świadomości ale I wzmożonych ataków. Myśle też że to czas weryfikacji co widać i wiele zaczyna się przed nami odkrywać. Ja patrzę na to teraz oczami duszy i ufam Sobie! Bo to my sami sobie jesteśmy prawdą niezależnie od tego co nam matrix próbuje wmówić
Dziękuję Natalia za tą podróż,
jestes niezastapiona 💚
Ilona
Witam serdecznie,
Chciałbym się Wam przedstawić, jestem tu z Wami w grupie od niedawna, chociaż jestem już po dwóch sesjach, które przyniosły mi dużo siły i radości w codziennym życiu, ale przede wszystkim pozwoliły mi poskładać puzzle, które sama sobie podsyłałam przez całe życie w postaci wizji, przeczuć czy snów.
Dziękuję za to jeszcze raz dziewczyny za waszą pracę, a w szczególności Tobie Natalio za cierpliwość podczas mojej drugiej sesji.☺️ Obecnie cały czas widzę w sobie zachodzące zmiany(moja już „żywa głowa” 🫢pozwoliła mi odczuć i zrozumieć częstotliwość linii równoległych, czasowych)i odliczam czas do lipca do naszej sesji 1:1☺️ Moja taka mała dygresja, lubię to moje składanie puzzli- łączenie kropek, to jest dopiero magia😉
Chciałabym jeszcze podziękować Wam drodzy podróżnicy za przyjęcie i zaproszenie mnie do grona znajomych i z góry dziękuję za następne zaproszenia i przyjęcia mnie do grona waszych podróżniczych znajomych☺️❤️
A to się dzieje gdy schodzę z moich utartych dróg-zapisów☺️ciągle odkrywam coś nowego… cudownego czasu Podróżnicy❤️
Maja
Budzę siebie eksplozją kolorów, tonów i barw. Potrząsam, podnoszą się pyłki traw, do tej pory na parapecie leżały i tylko katar powodowały, teraz okno szeroko otwieram, wolność dla nich i dla siebie wybieram, czy to pożegnanie ...nie to tylko wiosenne sprzątanie. Więc, nie czekam aż wiatr pyłki zabierze, albo niby ktoś, kto będzie chciał coś w ofierze, sama wymiatam wszystko dokładnie. Wypuszczam je ...niech podczas lotu ogrzane słoncem i deszczem zroszone upadną miękko na polanę i wyrosną lub do lotu zachęcone udadzą się w dalszą drogę w sobie wybraną stronę🍃. Ponad tydzień po drugiej sesji z mocą mogę się tu z Wami przywitać, wiele zmian, dużo przestrzeni i powietrza🥰 Dziękuję za Wasze wszystkie posty i wpisy które czytam, czuję i nabrałam odwagi aby sama przemowić🥰 Bardzo dziękuję Natalia Nat za sesję 1:1 ❤️
Ewa W
Witam serdecznie, 4 maja mialam sesje z Natalia i Agata. Jest tak, jak w glebi siebie przeczuwalam: ze bedzie to najwazniejszy krok, jaki zrobilam w tym zyciu. Na razie dochodze do siebie, choc "dochodzic do siebie" czyli "zwijac sie jak muszla slimaka", jak to wyrazila Natalia, bede juz do konca zycia. ❤ Dziekuje dziewczynom z calego serca. ❤ Dobrego dnia dla wszystkich. ❤
Iwona P
Witam wszystkich.
Nie będę opisywać przez co przeszłam bo to już przeszłość .Każdy z nas dotknął jakiegoś dna .Teraz jesteśmy TUTAJ. Spotkaliśmy się choć nie z wszystkimi osobiście (pomimo iż bardzo bym chciała) ale energetycznie i duszowo wiele,wiele razy .Teraz jesteśmy TUTAJ by w swojej transformacji również towarzyszyć sobie ,by sie dopełniać wspierać, przy sobie wzrastać .Częstować talentami w swoich najwyższych częstotliwościach ( nie przepychać kto lepszy). Wielu z Was robi już wspaniałe rzeczy .Pozostali się budzą, dojrzewają.
Mam wrażenie ,a może się myślę,że w niektórych jest dużo nieśmiałości. Też byłam bardzo nieśmiała.
Dzisiaj jestem bardziej odważna ,osadzona w sobie.
Dzisiaj czuje swój rdzeń swoje połączenie ze sobą. Dzisiaj słysze i czuje swój dzwięk. Dzisiaj wiem jakie mam zostawiać ślady .
Tak potrzebowałam trochę czasu na tą transformacje i wiem ,ze to dopiero kropla w morzu.
Dzisiaj wołam PODRÓŻNIKÓW gotowych do drogi, niesmiałych wyruszyć samemu!!!!
JEST NAS WIĘCEJ NIŻ MY SAMI.
Możemy sobie towarzyszyć w kreacjach chociażby przez chwilę. Przekonałam się ,że chwile spędzone z osobami duszowymi są bardzo transformujące. Być świadomie , tworzyć ze sobą w swoich żródłowych energiach jest dla mnie tutaj jak namiastka,,Domu Zródłowego''
Jeśli jesteś gotowa/wy wyruszyć w podróz. Jeśli czujesz ,ze razniej będzie z kimś to daj znać. Napisz. Niech mgła nieśmiałości opadnie.
DZIAŁAJMY,KREUJMY PIĘKNE RZECZY TEŻ RAZEM
Iwona
W jednej z moich sesji miałam szczęście poczuć jak rozszerzać perspektywę kiedy przychodzi zdarzenie. Mowa o takim, które oczywiście bywa dotkliwe dla mojego hosta. Koncentruje się on na nim w stu procentach. Ogląda niemal pod lupą z każdej możliwej strony. Łeb na pełnych obrotach. Host się poci a mi ze spokojem przychodzi inny realny obraz z życia.
Przytoczę przykład aby lepiej zobrazować sytuację: syn nawywijał w szkole. Jestem wezwana do dyrektora. Włączają się programy. Mental w odmętach haosu. A dusza ze spokojem dokłada do tego inny obraz np z ubiegłego tygodnia: syn czerpie radochę z doskonalenia umiejętności pływackich. A potem kolejny obraz: córka buduje przyjacielską relację z rówieśnikiem. I kolejny: mam pracę w której mogę się realizować . Powoli perspektywa się poszerza aż dotrę do punktu w którym poczuję kim jestem naprawdę. Nie zawsze się to udaje. Czasem staje się to błyskawicznie. Bywa też, że uda się poszerzyć tylko do momentu w którym mogę złapać oddech. Ale działa.
Może Wam również się przyda.
Robię to od około roku. Pierwszy raz był najtrudniejszy. Potem stosowałam na coraz „grubszych” tematach. Nawet przy niedawnym rozstaniu z partnerem. Dotychczas towarzyszyły temu emocje, tym razem wzajemny szacunek do własnych dróg, cisza i zaufanie, że dusza wie co robi. Czasem drogi się rozbiegają a sens zdarzenia stanie się widoczny za moment.
Mam jeszcze jedno spostrzeżenie. Kiedy docieram do swojego punktu, tego który poczułam na sesji widzę zdarzenie w pełni takim jakim ono jest. Tam nie ma opisów sytuacji, słów, oskarżeń czy usprawiedliwiania. Tam zwyczajnie się jest. Wówczas zaczyna się zmiana na głębokim poziomie nie tylko we mnie ale w całej przestrzeni. I to się dzieje naprawdę. Jest tylko jeden cel tej ziemskiej podróży jesteśmy nim my sami. Docierając do siebie zmieniamy rzeczywistość.
Nie znalazła bym się w tym miejscu gdyby nie Natalia Nat i sesje których mogłam doświadczyć. To potężne narzędzie transformacyjne, zwłaszcza sesja 1:1, kiedy szczerze i tylko szczerze stajesz w prawdzie do siebie. Dziękuję i życzę wszystkim głębokiej szczerej podróży do siebie 😘
Katy
Witajcie Kochani, dziekuje za przyjęcie do grupy. Dopiero kilka dni minęło od mojej sesji a już w ten sam dzień po...zaczęło się dużo zmieniać i we mnie i wokół mnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem, a to zapewne tylko początek mojej drogi.